Na wczorajszej strzelance miałem okazję sprawdzić w warunkach bojowych jak sprawuje się moja nowa giwera oraz przekonać się, że stopniowo odzyskuję sprawność. Dźwiganie nowej, cięższej repliki nie sprawiało żadnego problemu. Pokonywanie wzniesień, wskakiwanie do okopów też całkiem ok. Bieganie jeszcze z zadyszką, ale już bez…

Ciężko myśli zamienić na słowa, bo żadne słowa nie wyrażą wdzięczności jaką czuję do wielu osób. – Do profesora Bochenka za konsultację i przygotowanie do zabiegu, za pokierowanie i przyjęcie do kliniki, za serdeczność i opiekuńczość. – Do doktora Shresthy i całego zespołu, który odwalił…

Za tydzień biorą mnie na warsztat i będą wymieniać części w moim silniku. Wmawiam sobie, że naprawiona pikawa wystartuje bez problemu. Wmawiam sobie, że nie będzie kłopotu ze zrestartowaniem mnie po odłączeniu od maszyn, które na czas operacji przejmą moje funkcje życiowe. Wmawiam sobie, że…

Nadzieja na dożycie sędziwego wieku z moją wadą serca pękła jak bańka mydlana. Od kilku dni odczuwam bardziej niż zwykle niewydolność pikawy. Wchodzenie po schodach na to moje nieszczęsne czwarte piętro to jak wycieczka w góry, a dźwiganie zakupów to istna katorga. Ciężko mi się…

W tym miesiącu ATF ma szóste urodziny. Hmmm. Już sześć lat ganiam z giwerą po lesie lub opuszczonych budynkach udając żołnierza. Może już, a może dopiero. Niestety od wyjścia ze szpitala czuję, że to JUŻ sześć lat. Czuję jakbym się wypalał, jakby nie dawało mi…

Pomykając przez miasto z punktu A do punktu B, bardzo często przemieszczam się przez jakieś osiedle, blokowisko. Wystarczy się rozejrzeć i już mniej więcej mogę ocenić wiek ludzi mieszkających na danym osiedlu. Młodzi ludzie jeśli place zabaw są wypełnione wrzeszczącymi dzieciakami. Ludzie w wieku średnim…

Rano serce kołatało nadal. Pierwsza myśl, strzelę serię ćwiczeń na kręgosłup, zmęczę się, pikawa zacznie walić szybciej to może się ustabilizuje. Będzie pukać szybciej ale równiej. Druga myśl, ledwo wstałem z łóżka, nie mam siły ustać na nogach, nie dam rady ćwiczyć. W sumie nawet…

Jest trzecia rano. Boję się zasnąć. Z pół godziny temu obudziło mnie jakieś dziwne bulgotanie w klacie piersiowej. Zrobiło mi się gorąco, dostałem zimnych potów, ciężko mi się oddycha, jakby słoń siedział na klacie i takie drżenie, wręcz podskakiwanie mięśni na cyckach. Zaniepokojony budzę żonkę,…

„Wypuśćcie mnie jaki wolność ma smak, Wypuśćcie mnie jestem jestem ptak” Szpital już za mną. Myślałem, że potrzymają mnie 4-5 dni i resztę urlopu spędzę na jakimś aktywnym wypoczynku, połażę sobie fotki pocykać, podłubię przy aucie, a wieczorami popracuję nad żubróweczką. Niestety pobyt w szpitalu…

Czas na spakowanie się miałem dopiero kilka godzin przed wyjazdem. Zgarniam rzeczy, sprawdzam dokumenty. Kurwa. Legitymacja ubezpieczeniowa nie podstemplowana. Dzwonię po brata, by mnie do firmy podrzucił, bo ja cyknięty jestem i powozić nie mogę. Podbiłem pieczątkę i pojechaliśmy do szefa po podpis. Wróciłem do…