Korona

Niektórzy znajomi śledzący trochę moją stronę, zwrócili mi uwagę, że zamieszczam mało wpisów w dziale PRV, takich z moimi przemyśleniami. Myślę, że jest kilka powodów takiego stanu. 
Bo zamknąłem w sobie, bo zająłem się pewnym projektem, bo nie dzieje się w moim życiu nic takiego dobrego lub złego o czym chciałbym napisać. Do teraz. Bo od soboty zaczęło się dziać. Chyba nawet za dużo.

Z rzeczy fajnych to spory postęp w projekcie o którym niebawem się dowiecie i mam nadzieję, że będę przy tym obecny. Ale w razie gdyby jednak się zesrało to Piotruś, braciszku, startuj zgodnie z planem i działaj dalej nawet jeśli mnie by zabrakło. Tfu, tfu, ale wiesz, różnie może być.

Z rzeczy nie fajnych to znowu problemy ze zdrowiem. 
W sobotę dopadły mnie dreszcze i katar. 
W niedzielę doszło osłabienie, lekki ból gardła i głowy.
W poniedziałek doszło łamanie w kościach i podwyższona temperatura. Zaczęła się też walka o przyjęcie do lekarza, kilkugodzinne bezskuteczne wydzwanianie do przychodni i wreszcie osobiste przyjście do przychodni w celu pocałowania klamki.
We wtorek doszły trudności z oddychaniem i przegranie walki z przychodnią na dostanie się do lekarza. Znowu z pomocą przybył kuzyn, który ogarnięty w procedurach medycznych pokierował mnie dalej. Odbyłem telefoniczną konsultację lekarską, dostałem zlecenie na wymaz i jestem na kwarantannie.
Dziś doszła utrata węchu, no nie całkowita, ale ledwo czuje takie intensywne zapachy, które wcześniej były mocno wyczuwalne (cebula, czosnek, Amol), natomiast takie delikatne w ogóle (herbata, mydło, perfumy). Nie wiem czy przez zatkane zatoki czy jednak przez koronę. Pogłębiają się też problemy z oddychaniem. Nie wiem czy przez covida czy przez stres związany z możliwością posiadania go, czy bardziej z obawy o mamę. Z nią jest znacznie gorzej. Ma suchy kaszel od kilku dni, jest bardzo osłabiona, nie ma siły nawet mówić.

Martwię się, stresuję i trochę boję. Jeśli mamy najpopularniejszego obecnie virucha to mam nadzieję, że nasz stan nie będzie wymagał pobytu w szpitalu. 

This entry was posted in .

Twój e-mail nie zostanie opublikowany. Pola nazw i adresy e-mail są wymagane

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.