Dzisiejszy spacer wzdłuż wschodniego brzegu Pilicy zaowocował wspomnieniami i kilkoma wkurwami. Dreptając ścieżkami, którymi za młodu jeździło się w tych rejonach rowerem, przypominały się różne wydarzenia z tamtych lat. Niestety co kawałek ogarniała mnie też złość na prostaków, zaśmiecających te piękne tereny oraz na hałaśliwych crossowców niszczących runo leśne.
Pilica i Biała Góra
