To były dwa długie dni pełne wrażeń i emocji. Dzień pierwszy. Rano przygotowałem aparat, wstawiłem baterie do ładowania i zająłem się rzeczami dnia codziennego. Zakupy, sprzątanie itp., więc czas do wieczora szybko minął. Przed osiemnastą byłem już na ulicy PCK gdzie miało odbyć się kryterium…

