Ciężko myśli zamienić na słowa, bo żadne słowa nie wyrażą wdzięczności jaką czuję do wielu osób. – Do profesora Bochenka za konsultację i przygotowanie do zabiegu, za pokierowanie i przyjęcie do kliniki, za serdeczność i opiekuńczość. – Do doktora Shresthy i całego zespołu, który odwalił…
Kategoria: PRV
Za tydzień biorą mnie na warsztat i będą wymieniać części w moim silniku. Wmawiam sobie, że naprawiona pikawa wystartuje bez problemu. Wmawiam sobie, że nie będzie kłopotu ze zrestartowaniem mnie po odłączeniu od maszyn, które na czas operacji przejmą moje funkcje życiowe. Wmawiam sobie, że…
Nadzieja na dożycie sędziwego wieku z moją wadą serca pękła jak bańka mydlana. Od kilku dni odczuwam bardziej niż zwykle niewydolność pikawy. Wchodzenie po schodach na to moje nieszczęsne czwarte piętro to jak wycieczka w góry, a dźwiganie zakupów to istna katorga. Ciężko mi się…
Wczoraj na jazdach w PT mieliśmy spotkanie z prostakiem typu dresiarz. Jechaliśmy ulicą Słowackiego w godzinach szczytu. Ruch pieszych spory jak zwykle w tych godzinach, jedziemy ostrożnie, dość powoli, co trochę ktoś włazi nam na przejście, co trochę zwalniamy, zatrzymujemy, bo pieszych jak mrówek. Kursantka…
Nie lubię pracować w nowej Yarisce. Jakoś mi w niej niewygodnie, mało miejsca na wyprostowanie nóg, schowek nie mieści sztywnika formatu A4. Chciał nie chciał, co jakiś czas muszę nią śmigać, bo kursanci z tym modelem też muszą się zaprzyjaźnić. Posprzątałem autko, umyłem, wypachniłem i…
Przed chwilą miałem ciekawe zdarzenie drogowe. Odwoziłem dzieciaka do przedszkola i na uliczce osiedlowej doszło do wymiany zdań z innym kierowcą. Facio jechał z lewej, ja z prawej. On trochę za szybko jak na strefę zamieszkania, ale zdążyłem przejechać przez skrzyżowanie i zająć prawy pas.…
Nasz dzielny dzieciak przełamał strach przed jazdą rowerem na dwóch kółkach. 🙂 Nie obeszło się bez krzyku i kilku upadków, ale z dnia na dzień jazda wychodzi mu co raz lepiej. Jazda bardzo mu się podoba i już nie trzeba go prosić o wyjście na…
Ostatnio zaczęły mnie wkurwiać poczynania niektórych kierowców. Ogólnie to raczej mam wyjebane na głupotę innych driverów, podchodzę w miarę spokojnie i wyrozumiale do ich dziwnych zachowań, ale ostatnio jakoś już nie wytrzymuję i kurwię na nich pod nosem ile wlezie. No bo kurwa ileż można…
Lubię muzykę. A kto nie lubi? Słucham jej co dziennie. W domu, w pracy, w samochodzie. I dziś jadąc samochodem przemknęła mi przez banię taka myśl. Nie ważne kto jaką muzykę lubi. Każdy czuje inne klimaty, czy też jest ciut bardziej jebnięty od innych i…
